Zgodnie z wcześniejszym planem, rankiem (a właściwie w południe) w niedziele 7 marca ekipa Ryjka wyruszyła na Polanę Kudłacze w celu dokonania niezbędnych prac remontowo – inżynieryjnych w naszej siedzibie. W skład ekipy wszedł sam prezes SQ7HJI, dwóch wiceprezesów: SQ7RCT i SQ7UFO, specjalista do spraw PR: SQ9XTR oraz główna kamerzystka: Ania Kołodziej, a więc jak widać ekipa była mocna. Nie mogło się więc skończyć inaczej jak wykonaniem wszystkich zaplanowanych prac czyli odpaleniem I-Gate-a i powieszeniem anteny w czym wybitnie wykazał się SQ9XTR który mimo niesprzyjających warunków atmosferycznych dzielnie utrzymywał się na drabinie i ani myślał schodzić przed zakończeniem prac. Niestety aura znowu popsuła plany związane ze sprawdzeniem stanu teleskopu w „Kudłaczowej stacji astronomicznej” ale jak to mówią: co się odwlecze to nie uciecze.
Po wykonaniu wszystkich prac postanowiliśmy zainaugurować sezon na kiełbaski z ogniska, a wieczorem po powrocie do Krakowa odbył się klubowy seans filmu „Częstotliwość”.
















Chłopaki (Jakub, Radek) zdobyli również sprawność rozpalania ogniska w zimie za pomocą trzech pudełek zapałek, rolki papieru toaletowego i kartonów po piwie ;)
Maciej dla odmiany pokazał wszystkim, że można robić coś bez celu i że może to być zabawne i przyjemne :P Co więcej wystarczą do tego też jedynie dwie paczki zapałek :)
Powiedziałem Ci (na miejscu) po pierwsze primo, iż nie uważam by każda rzecz w wykonywana w moim życiu musi mieć jakiś cel wyższy. Po drugie primo patrząc z innej strony wszystko co robimy jest dążeniem do czegoś – nawet dążenie do niczego też jest dążeniem do czegoś. Nie możesz więc powiedzieć, że robiłem coś bez celu bo nie wiesz co było moim celem, a wyrokujesz tak tylko dla tego, że moja zabawa rozmijała się z Twoim celem jakim było rozpalenie ogniska. ;)
To jest nieprawda! :P Bo ja zapytałem o cel i wtedy usłyszałem wykład o tym, że nie jest on potrzebny :P – czyli to co napisałeś na początku :)