Klub Turystyczno-Radiowo-Astronomiczny "Ryjek" SP9KGP

RSS
Categories Menu

Wyjazd kursowy #2

12 grudnia 2015 | Imprezy | Brak komentarzy

Po raz kolejny odwiedziliśmy schronisko na polanie Głodówka. Uczestnicy kolejnej (to już trzeciej!) edycji naszego kursu krótkofalarskiego zdobyli już niezbędną wiedzę teoretyczną, a teraz przyszła pora na pierwsze łączności.
Niestety, tak się złożyło, że termin wybrany w głosowaniu przez większość kursantów pokrywał się z warsztatami mikołajkowymi w Hackerspace, co zmusiło nas do podzielenia sił. Za to wsparcia udzielili nam Eryk SQ9KCN i Danka SQ9OZL.

W piątkowy wieczór ledwo udało nam się zapakować do przepełnionego Szwagropola (trzy czwarte drogi na stojąco!) i dotrzeć do schroniska.
Zjedliśmy kolacje i ustaliliśmy, że zajmiemy się szeroko rozumianą integracją, a za wieszanie anten bierzemy się następnego dnia po śniadaniu. Zwłaszcza że parking, na którym zamierzaliśmy rozstawiać nasze „pole antenowe” przypominał lodowisko.

Następnego dnia zabraliśmy się za „zajęcia praktyczno-techniczne”. Trzeba było zalutować wtyczki na kable koncentryczne i to w sporej ilości.

Kolektywne wieszanie anten

Koledzy złapali więc za lutownice, a Eryk dokładnie wytłumaczył jak to należy robić i czemu jest to ważne.
Kiedy już wszystko było gotowe, zajęliśmy się stawianiem masztu i wieszaniem anten.
Ostatecznie na KF zawisła delta na 7 MHz, i longwire a na UKF LPDA 9el i SG-7900 podniesiona na maszcie. Był też dipol na wyższe pasma, ale tam propagacja wyjątkowo nie dopisywała. Delta zdecydowanie wymagała podstrojenia, więc i temat analizatorów antenowych został poruszony.

Na wyjeździe było w zależności od sposobu liczenia od 16 do 22 osób. W tym (w piku) 5 YL z czego jedna bardzo Y.
Była z nami również trójka dzieci w tym nasz klubowicz i weteran Kuba SP9-12010.
Nie licząc łączności przeprowadzanych, dla nabrania śmiałości, między nami, w logach naliczyłem 89 QSO.
Pomijając duplikaty (wysyłamy po jednej karcie chyba, że są  to karty z podpisami operatorów) mamy do wysyłki lub przekazania directem 51 kart.
Coś nam mogło umknąć. Jeśli tak było to serdecznie przepraszamy, a na QSL oczywiście odpowiemy. Zależało mi na tym, żeby kursanci sami prowadzili dzienniki i wypełniali karty, mogą one więc zawierać błędy.

Ostatnie formalności

Tym razem nie było super DXów (pora roku nie sprzyjała), za to wpadła SOTA i kilka stacji okolicznościowych.
Generalnie wszyscy mogli robić tyle łączności, ile tylko chcieli, pobawić się kilkoma różnymi radiostacjami, zapoznać z osprzętem (w tym pomiarowym) oraz porównać kilka anten.

Chyba najbardziej mnie cieszy to, że osoby, które przyjechały tylko dla towarzystwa, usiadły do radia i nie mogły się od niego odkleić (znowu!!!) i to jest największy sukces, bo pokazuje, że nasze hobby może zaciekawiać, a wyłapywanie stacji z szumu eteru jest w XXI wieku tak samo magiczne jak 100 lat temu.

Dziękuję wszystkim za świetną zabawę, dziękuję załodze schroniska za tolerowanie naszych fanaberii a przede wszystkim dziękuję kolegom, którzy prowadzili łączności z kursantami. Bez Was nie dali byśmy rady.

Na Głodówkę na pewno jeszcze nie raz wrócimy.
Planuję wyjazd na wiosnę, kiedy wyższe pasma trochę się ruszą, a ludzie po kursie będą już mieli swoje licencje i pewnie całą masę nowych pytań.
A tych którzy nie mogli jechać, a chcieli by popracować radiowo zapraszamy do Hackerspace w piątkowe wieczory.
Klubowy sprzęt jest już na swoim miejscu, antena na UKF wisi, a na KF zawsze można powiesić.

PS Lepsze zdjęcia pojawią się jeśli je dostanę od uczestników.

Spodobał Ci się wpis?

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *